#1 „Przed włożeniem kwiatów ciętych do wody zmiażdż końcówki łodyg”
FAŁSZ Miażdżąc łodygę uszkadzamy wiązki przewodzące, co powoduje, że kwiaty cięte mają utrudnione pobieranie wody. Ponadto w miejscach takich uszkodzeń dość szybko rozpoczynają się procesy gnilne. Najlepszą metodą jest podcięcie końcówek ostrym nożem, lekko pod kątem i od razu wstawiamy do czystej wody.
#2 „Do wazonu wsyp łyżeczkę cukru, aby kwiaty lepiej się trzymały”
FAŁSZ Owszem cukier jest składnikiem pożywek, jakie często dostajemy do bukietu w kwiaciarni, jednak oprócz cukru jest tam także środek bakteriobójczy. Wsypując sam cukier do wody, w której stoją kwiaty cięte, tworzymy słodki roztwór- idealne miejsce dla namnażania się bakterii, a w konsekwencji kwiaty szybciej zwiędną. Warto zaznaczyć, że cukier przyspiesza otwieranie się pąków i może wpływać na ich wielkość i wybarwienie. Dlatego praktykę dosypania cukru do wody można zastosować kiedy zależy nam na przyspieszeniu rozwoju kwiatów.
#3 „Świeżą różę można rozpoznać po szypułce – jeżeli końcówki są wywinięte do dołu to róża jest nieświeża”
FAŁSZ rozpoznawanie świeżości róży po szypułce nie jest dobrą metodą. Wystarczy proste doświadczenie, weźmy różę z rodzaju tych sprzedawanych na pęczki w marketach – one prawie zawsze mają szypułki do góry, a ich trwałość? To może przemilczmy. Natomiast róża kolumbijska z odmiany Freedom, naturalnie większość szypułek ma skierowane w dół, a odpowiednio pielęgnowana potrafi stać w wazonie i cieszyć oko nawet do dwóch tygodni.
#4 „Odżywka do kwiatów ciętych nic nie daje”
FAŁSZ Dodawanie odżywki do wody jak najbardziej ma sens. W składzie takich preparatów znajdują się nie tylko substancje odżywcze dostarczające kwiatom pożywienia (po ścięciu nie są w stanie same go wyprodukować), ale też zawierają substancje zapobiegające gniciu.
#5 „Kwiaty cięte potrzebują światła, dlatego najlepszym miejscem w domu będzie słoneczny parapet.”
FAŁSZ stanowisko słoneczne jest jednym z gorszych miejsc aby postawić tam kwiaty cięte. Po pierwsze, ciepło przyspiesza rozwój kwiatów, a w konsekwencji szybciej przekwitają i więdną. Po drugie we flakonie, gdzie woda jest podgrzewana przez słońce, szybciej będą się rozwijać i namnażać bakterie odpowiadające za gnicie. Jeśli chcemy się cieszyć kwiatami ciętymi jak najdłużej należy zapewnić im chłodne, zacienione stanowisko.
#6 „Każda doniczkowa chryzantema na grobie będzie trzymać się dłużej niż kompozycja z
kwiatów ciętych”
FAŁSZ Wszystko zależy od jakości, stanu i rodzaju kwiatów. Jeśli mamy dylemat czy kupić „zleżaną” w markecie na promocji chryzantemę doniczkową, która pewnie była przez wiele osób dotykana i przekładana, a kompozycją ze świeżych kwiatów z kwiaciarni, to bez wątpienia kwiaty cięte będą cieszyć oko przez dłuższy czas. Nie tylko na wszystkich świętych, także kupując kwiaty w ciągu roku na urodziny, imieniny czy inną okazję warto zwrócić uwagę na jakość kupowanych kwiatów. Bukiet ze świeżych goździków czy storczyka cymbidium, może być piękny dwa tygodnie a nawet dłużej, czego nie można powiedzieć o mocno rozkwitniętym kwiecie doniczkowym.
#7 „Kwiaty cięte z chłodni są nieświeże”
FAŁSZ Odpowiednio niska temperatura, dopasowana do rodzaju przechowywanych kwiatów, hamuje rozwój pąków i kwiatów, zmniejsza również zużywanie materiału zapasowego przez rośliny, ogranicza rozwój patogenów. Niestety klienci często podchodzą nieufnie to kwiatów z chłodni, ze względu na złe praktyki jakie czasem stosują niektórzy właściciele kwiaciarń, a chodzi o przetrzymywanie kwiatów w chłodni. Podsumowując: świeże kwiaty w chłodni wolniej się rozwijają i nie ma nic złego w takich kwiatach, ale musimy kontrolować na bieżąco ich stan, przetrzymywanie ich tam do momentu aż się posypią i sprzedaż starych kwiatów aby zminimalizować straty jest praktyka niedopuszczalną i psującą opinie całej branży florystycznej!
#8 „Jeżeli roślina doniczkowa marnieje i więdnie to ma na pewno za sucho i trzeba podlać”
FAŁSZ Większość roślin doniczkowych nie jest trudna w utrzymaniu, ale potrzebują minimum naszej uwagi. Mnóstwo osób widząc, że coś się dzieje niedobrego z roślinką, zamiast się jej przyjrzeć aby ustalić przyczynę złej kondycji, natychmiast zakłada że trzeba podlać bo kwiatek ma za sucho. To spory błąd. Gdy zauważymy że liście oklapły, najpierw trzeba sprawdzić ziemię, dotknijmy palcem, zajrzyjmy na podstawkę/do osłonki aby sprawdzić czy ziemia nie jest zbyt mokra i czy doniczka kwiatka nie stoi w wodzie. Jeśli ziemia nie jest zbyt sucha/mokra, wtedy można sprawdzić czy nie zadomowiły się na naszym kwiatku jakieś szkodniki, jeśli wykluczymy i to można przeanalizować czy kwiatek ma właściwie dla siebie stanowisko. Jak widać nasz kwiatek może marnieć z wielu przyczyn, jeśli sami nie potrafimy postawić diagnozy jest wiele stron i grup pasjonatów roślin, którzy chętnie pomogą i doradzą. Dlatego zanim wlejemy kolejną szklankę wody naszemu kwiatkowi, poświęćmy chwilę aby mu się przyjrzeć.
#9 „Kwiaty cięte wytrzymają kilka-kilkanaście godzin bez wody”
FAŁSZ ciężko powiedzieć skąd się wzięło to przekonanie. Ścięty kwiat = martwy kwiat = sztuczny kwiat, nie potrzeba mu wody? To bardzo zły tok myślenia, kwiaty cięte, mimo iż pozbawione korzeni/bulw/cebulek, nadal są żywe i warunkiem koniecznym do ich przetrwania jest stały dostęp do wody. Owszem, są w stanie wytrzymać bez wody jakiś czas, który jest uzależniony od rodzaju kwiatów i temperatury transportu, ale trzeba mieć na uwadze że brak wilgoci to dla rośliny stres, im dłużej on trwa tym gorzej dla kwiatów. Trzeba się liczyć z tym, że po kilku godzinach bez wody, po prostu nie będziemy mieć co wręczać. Po zakupie bukietu w kwiaciarni, nawet jeśli transport nie jest długi, bardzo ważne jest, aby tuż przed wstawieniem do flakonu podciąć końcówki, aby kwiaty lepiej pobierały wodę.
#10 „Kwiaciarnia w walentynki zbija kokosy sprzedając róże znacznie drożej niż normalnie”
FAŁSZ to chyba jeden z najpopularniejszych mitów. Niestety klienci często nie mają świadomości, że cena róż czerwonych nie jest podyktowana przez florystów, a na cenę składa się kilka czynników. Walentynki są obchodzone tego samego dnia w Europie, Ameryce i Azji, praktycznie każdy chce wtedy kupić czerwoną różę. Niestety możliwości produkcyjne są ograniczone i zazwyczaj są mniejsze niż popyt. Producenci róż mając świadomość, że zbyt jest pewny, chcą w tym czasie zarobić jak najwięcej, stąd ceny są podnoszone już w styczniu.


