Czego możemy się spodziewać i jakie czekają nas atrakcje na wystawie w Muzeum Czartoryskich? Na pytania odpowiedział pomysłodawca i współorganizator wystawy Piotr Marzec, który na swoim koncie ma już wiele podobnych imprez florystycznych. Jako ceniony w Europie mistrz florystyki, pasjonat historii sztuki, właściciel kwiaciarni oraz nauczyciel zawodu często uczestniczy w branżowych pokazach i eventach, inspirując i edukując nowe pokolenia florystów.
Joanna: W dniach 18-19 lipca 2020 odbędzie się wystawa „Wiszące ogrody Księżnej Izabeli” w Muzeum Czartoryskich w Puławach. Rozumiem, że kwiatowe aranżacje będą eksponowane głównie w ogrodzie Zespołu Rezydencyjnego Książąt Czartoryskich?
Piotr: Tak, wszystkie zaplanowane kompozycje będą zaprezentowane w parku, a tak naprawdę to na dziedzińcu pałacu. Kilka kompozycji pojawi się przy budynkach znajdujących się w parku, będą to Domek Gotycki, Świątynia Sybilli i przy Domku Aleksandryjskim. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Joanna: Jaki będzie główny motyw przewodni wystawy?
Piotr: Motywem przewodnim tej wystawy będą kompozycje związane z przyjęciem w ogrodzie, jak również z miłym spędzeniem czasu wśród zieleni puławskiej rezydencji. Jest to efekt kompromisu między Dyrekcją obiektu, jak również oczekiwaniami sponsorów tej wystawy. To tyle jeśli chodzi o motyw tematyczny, a jeśli chodzi o motyw roślinny to róże i chryzantemy.
Joanna: Po raz kolejny dowodzisz sporą grupą florystów, a nawet mistrzów florystyki i koordynujesz wszystkie prace. Ile godzin/dni pracy przewidujesz aby wszystko było gotowe na czas?
Piotr: Tak, to już moje kolejne przedsięwzięcie z tak dużą ilością osób wykonujących tak duże wystawy florystyczne. Po wystawach w pałacach w Przeworsku, Kozłówce, pałac w Puławach będzie kolejnym miejscem na florystycznej mapie Polski. Samo wykonanie prac na taką wystawę nie pochłonie zbyt wiele czasu… myślę że przy tak dużej ilości osób to nie powinno zająć zbyt wiele czasu w porównaniu do czasu poświęconego na same przygotowania do takiej wystawy. Przygotowania do wystawy “Wiszące ogrody ks Izabelli” ruszyły pod koniec ubiegłego roku… pierwszy termin tej wystawy planowany był na 27 i 28 czerwca, ale zbiegło się to z wyborami prezydenckimi, więc trzeba było termin wystawy przesunąć. Nauczony wcześniejszymi wystawami wiem, że odpowiednie zaplanowanie ułatwia późniejszą realizację. Trzeba pamiętać że taka wystawa to nie tylko efekt końcowy, ale gigantyczna ilość spraw które trzeba załatwić i przygotować…te przygotowania to nie jest tylko moja praca, ale również ciężka praca Dyrekcji I Pracowników Muzeum Czartoryskich w Puławach.
Joanna: Czy wszystkie aranżacje będą Twojego projektu?
Piotr: Tak, związane jest to z tym, że tak naprawdę ilość uczestników i osób pomagających cały czas ulega zmianie. Poza tym wystawa w tak specyficznym otoczeniu jakim jest zabytkowy obiekt wymaga konsultacji z Dyrekcją muzeum i sponsorami. Gdybym mógł wszystkim zapewnić wymarzony i potrzebny towar to myślę, że i projekty wykonywali by uczestnicy, no ale takich możliwości nie mam. Trzeba pamiętać, że taka wystawa to zaangażowanie wielu osób którymi trzeba pokierować. W tym konkretnym przypadku to skromnie licząc około 60 osób … floryści, osoby pomagające, fotograf, modele, wystawcy (bo planowany jest mały kiermasz roślin), obsługa techniczna itd…. wszystkim należy zaplanować i rozdzielić zadanie do wykonania……
Joanna: Podobno oprócz statycznych kompozycji mają być również kwiatowe suknie, huśtawki aranżacje na wodzie. Czy możesz zdradzić coś więcej na ten temat?
Piotr: Kompozycje będą różne od bardzo prostych po skomplikowane, każdy znajdzie coś dla siebie. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale mam nadzieję, że wystawa powinna się cieszyć dużym zainteresowaniem.
Joanna: Ile jest przewidzianego materiału roślinnego na to wydarzenie?
Piotr: Ilość materiału roślinnego cały czas ulega zmianie…. jest to dość duża ilość w chwili obecnej to około 5000 kwiatów, róż w tym Avalanche i chryzantem.
Joanna: Jest to spora ilość kwiatów. Zapewne udało Ci się nawiązać współpracę z firmami z branży florystycznej do tego projektu. Czy możesz przybliżyć nam które firmy/organizacje podjęły się sponsorowania?
Piotr: Nie byłoby takiej wystawy gdyby nie sponsorzy do których mam wielkie szczęście. Kwiaty, zieleń ciętą przekazały Avalanche+ Roses, Pina Colada Chrysanthemum, VHV Flowers and Greens Polska, VICTORIA Floral Products, SIGMA International (Poland), Róże Pałka, oraz Pom Pom Candles, Biżuteria ogrodowa Rdzą Malowane, Szkoła Policealna Pracowników Służb Społecznych. Zostaliśmy również objęci patronatem honorowym przez Prezydenta Miasta Puławy Paweł Maj, Ambasadę Królestwa Niderlandów, Rodzinny Związek Czartoryskich herbu Pogoń Litewska oraz Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB w Puławach.
Joanna: Piotrze, zauważyłam, że często organizujesz florystyczne wystawy w pałacach. Bardzo dobrze odnajdujesz się w takich arystokratycznych klimatach, czyżbyś miał korzenie szlacheckie?
Piotr: ha ha ha….oj nie mam korzeni arystokratycznych, ale moja pasja do historii, historii sztuki, kolekcjonerstwa pcha mnie w miejsca w których dobrze się czuje i które wymagają wiedzy, pracy i ogromnego szacunku.
Joanna: O której godzinie planowane jest oficjalne otwarcie wystawy i jak długo oglądający będą mogli podziwiać prace? Czy każdy będzie mógł przyjść na wystawę czy będą wymagane jakieś zaproszenia?
Piotr: Generalnie nie będzie wielkiego otwarcia, chcemy uniknąć tłumu i zgromadzeń… myślę że w sobotę od godziny 16.00 będzie można wszystko oglądać. Zaproszenia nie są potrzebne i wystawa nie jest biletowana.
Joanna: Jest to pierwsza taka wystawa florystyczna w historii Puław na terenie dawnej siedziby książąt Czartoryskich. Skąd wziął się taki pomysł?
Piotr: Pierwsza wystawa z kwiatów ciętych, ale nie pierwsza florystyczna. W listopadzie ubiegłego roku w Muzeum Czartoryskich w Puławach została otwarta wystawa “Kres Polskich Aten” na której prezentowane są (bo wystawa jest nadal czynna) prace funeralne wykonane przez florystów. A co do samego pomysłu to w tym przypadku jest to zasługa Pani dyr Honoraty Mielniczenko. Należy pamiętać, że Pałac Czartoryskich w Puławach to kolebka polskiego muzealnictwa. Czartoryscy otaczali się artystami i twórcami w wielu dziedzinach…… to miejsce magiczne pełne historii, z którego można czerpać nieskończenie wiele inspiracji i pomysłów….. Ks Izabela Czartoryska pozostawiła nam wielką spuściznę kulturową, historyczną , ….. Na murach Świątyni Sybilli kazała wykuć napis PRZESZŁOŚĆ PRZYSZŁOŚCI….
Joanna: Jak Cię znam, to zapewne w planach masz już kolejną imprezę. Co tym razem? Czy możesz zdradzić nam szczegóły, czy na to jeszcze za wcześnie?
Piotr: Nie wiem jak Ty to robisz, ale masz bardzo dobre informacje….. już od jakiegoś czasu planuje kolejną wystawę i kolejne wyzwanie dla florystów tych znanych i tych początkujących…. jak wszystko dobrze pójdzie to na początku grudnia otworzymy kolejną wystawę adwentowo- bożonarodzeniową….. nie chcę zdradzać szczegółów, ale będzie to wyjątkowy pałac i to nie sale wystawowe przy pałacu, ale wspaniałe wnętrza bajkowej rezydencji…. ale to jeszcze chwile.
Joanna: Czy mógłbyś na sam koniec, w dwóch, trzech zdaniach przekonać wszystkich niezdecydowanych dlaczego koniecznie muszą odwiedzić tą wystawę?
Piotr: Obecna sytuacja epidemiologiczna zmusiła nas do odkrycia na nowo polskiej przyrody, architektury, historii itd…. jeśli ktoś był w pałacu w Puławach to wie jak bardzo jest to magiczne miejsce, piękne o różnej porze… kto nie był i nie widział powinien zobaczyć… Pamiętajmy że kwiaty, przyroda to jest to czego człowiekowi najbardziej potrzeba, a obcowanie ze sztuką florystyczną da nam nieocenione wrażenia i doznania.

